wtorek, 29 lipca 2008

Wyjęty spod prawa O'Donnell...

... i jego gang.

Był rok 1863, a wojna secesyjna trwała w najlepsze. Stany Zjednoczone pogrążały się w chaosie - olbrzymi wysiłek państwa, by skierować jak najwięcej chłopaków w szarych lub niebieskich mundurach na front sprawiał, że daleko na tyłach walczących stron zbrodnia kwitła w najlepsze, a obsadzone jedynie szkieletowymi załogami garnizony nie miały dość sił, by ukrócić poczynania coraz liczniejszych bandytów.
Łotrów było wielu. Część działała samotnie, lub z niewielką ilością wspólników. Było jednak kilku takich, którzy zebrali pod swymi skrzydłami prywatne armie i na ich czele siali zamęt i zniszczenie. Jednym z bandyckich królów był Frank O'Donnell. Działający w Nowym Meksyku charyzmatyczny przestępca szybko zebrał wokół siebie silną grupę przeróżnych desperados. Ich ofiarami padały banki, pociągi, farmy, ba - całe miasta musiały płacić okup O'Donnellowi i jego ludziom. Bezskutecznie ścigani przez wątłe siły Konfederatów byli prawdziwymi królami zbrodni. Legenda głosiła, że gang miał swoją siedzibę gdzieś w Kordylierach. Opowiadano historię o sieci jaskiń wypełnionych bronią, zapasami i zrabowanymi pieniędzmi.

Frank O'Donnell był człowiekiem bezwzględnym i okrutnym. Wielu jest takich, ale on ponadto cechował się ogromną charyzmą i inteligencją. Ludzie szli za nim i ze zdumieniem odkrywali, że pod jego wodzą zdolni są do czynów, o których dawniej bali się nawet myśleć. Dbał o swoich żołnierzy - nie z sympatii, ale potrzebował ich siły - nie wahał się wysłać ich do walki, ale unikał
głupiego tracenia ludzi. Wymagał posłuszeństwa i umiał bezlitośnie egzekwować swe rozkazy. Jego podwładni bali się go, ale wiedzieli że jego inteligencja zapewni im góry złota.

W 1864 gang został rozbity. Rezydował w najlepsze w Las Cruces, gdy wkurzeni mieszkańcy i garstka kawalerzystów urządziła nocny pogrom chłopakom O'Donnella. Wielu zgineło, wielu zadyndało, garstka uciekła. Frank O'Donnell nie został nigdy odnaleziony. Nawet po latach, gdy ocaleli członkowie gangu stali się ofiarami amnestii z 1871, nie odnalazł się nikt zdolny wskazać miejsce pobytu O'Donnella. Nie odnaleziono również jego górskiej kryjówki, ani też śladu skarbu.


Ostatni znany wizerunek Franka O'Donnella.


Brak komentarzy: